Miło widzieć wesołych ludzi, radośnie napędzających gospodarkę w niedzielę, na kasie mamy studentów i emerytów którzy chcą sobie dorobić, kilka osób ze stałego personelu którym na rękę wolne na tygodniu, powoli zakupy robią sobie na spokojnie ludzie którzy w sobotę odpoczywają po tygodniu pracy, niedzielni kacowicze którzy wczoraj zabalowali czy matki bez dzieci dla których to fajna okazja do wyjścia z domu i zrelaksowania się. I komu taki obrazek przeszkadzał w Polsce… PS: Gdyby nie kilka osób w maseczkach można by odnieść wrażenie że żadnego koronawirusa nie ma, nawet ta stacja do dezynfekcji wózków leży pod warstwą kurzu za stojakiem z kwiatami xD #uk #zakazhandlu #zakupy Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

LOT DO UK WIZZAIRem (Z Lublina jbc – książki kupione, będzie czytane na kwarantannie ( ͡º ͜ʖ͡º)) 1) Wymagany negatywny test na covid (antygen, PCR, albo LAMP) zrobiony do max 72h przed wylotem. Wynik musi być po ang/albo francusku/albo hiszpańsku. Tłumaczenia nie są akceptowane. Robiłam w Luxmed, po ang, z zaświadczeniem od lekarza w razie wu, 190 zł. Wynik w pdf do pobrania po 6h. 2) Wymagany zakup testów w 2 i 8 dniu kwarantanny (kwarantanna jest 10-dniowa). Dostawcy testów są dostępni na https://www.find-travel-test-provider.service.gov.uk/test-type Ceny wahają się od £40-150 (gdy ja patrzylam kilka dni temu). Można ustawić filtr, którzy pokaże dostawców z różnych części Anglii. Są opcje testów do zrobienia w domu, a także do zrobienia wymazu na testing site (supervised or unsupervised). Sprawdzajcie opinie dostawców, niektórzy sa nieuczciwi. Nr ref testów, który przychodzi na mejla, musi zostać wpisany do Passenger Locator Form (PLF). Mój wybór padł na Nationwide Pathology, £111. Mieli bardzo dobre opinie. Testy doszły 2 dni po zakupie, gdy byłam jeszcze w Polsce. Wybrałam najtańsza opcje Royal Mail, można wybrać też kuriera. 3) PLF – wymagane wypełnienie online https://provide-journey-contact-details.homeoffice.gov.uk/passengerLocatorFormUserAccountHolderQuestion Musicie założyć konto, jeśli nie macie. Kilka podstawowych pytań o adres i kraje odwiedzone przed przylotem. Najwcześniej można wypełnić 48h przed lotem. Tutaj wpisujemy nr ref testów z dnia 2 i 8, bez tego nie skończymy aplikacji. Po wypełnieniu dostajemy PDF do ściągnięcia, można też wydrukować. Nationwide Pathology wysyła tylko numer ref. Potrzebny jest prefix, którego już nie wysylaja. Znajduje się on na ich stronie internetowej, opisany na samej dole strony. Jeśli Wasz dostawca testów zrobi tak samo, sprawdźcie na ich stronce czy jest podany jakiś prefix (zazwyczaj kilka liter, a dalej cyfry). 4) Test to Release (TtR) (opcjonalnie) Żeby skrócić 10-dniowa kwarantanne, można zamówić test to release – do zrobienia w 5 dniu kwarantanny. Dostawcy są dostępni tu https://www.find-travel-test-provider.service.gov.uk/test-to-release Również dostajecie nr ref na mejla po zapłacie za test. Ten nr można wpisać w ta sama PLF, która wypełniacie na 2 i 8 dzień. Jeśli nie kupicie przed wylotem TtR, a zechcecie to zrobić po powrocie do UK, musicie wypełnić nową PLF, gdzie wpisujecie nr ref testu. Gdy wynik okaże się negatywny, mo& Czytaj dalej...

https://www.bbc.com/news/uk-57464097 „Lockdown easing in England to be delayed by four weeks” Kurla nie po to wyjechalem tu zeby znalesc sie znowu w zamordystycznym panstwie #uk Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Jak tam polaczki z #uk Dupa nasmarowana na przedłużenie lockdownu? Nie to co w chlewie obsranym, gdzie pandemia powoli wygasa, gdzie jest możliwość wyboru szczepionki, gdzie można wyjechać na wakacje do Grecji i wrócić bez żadnych kwarantanny (jak ktos się zaszczepił), a wy nadal sie zastanawiajcie czy „paszport covid” to dyskryminacja czy nie xD #koronawirus pokaż spoiler Wpis to ironia nastrojów do Polski, które były na tym tagu 2 miesiące temu Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

#uk #ryanair #londyn #wizzair na szybko – miałem totalnie dziką przygodę z lotem do Polski i pomyślałem że się podzielę :P Miałem w piątek zaplanowany lot do Gdańska z Luton – wykupiłem sobie autobus na lotnisko 2 godziny przed lotem, wziąłem dzień wolny i miało być bezstresowo i pięknie. Na odcinku Milton Keynes – Londyn są obecnie ogromne obsuwy spowodowane robotami drogowymi – ja o nich nie wiedziałem i autobus spoznil sie o 2 godziny… Pierwszy raz uciekł mi samolot – dramat. Stwierdziłem że się nie wracam do mieszkania, tylko lecę następnym. Miałem 3 opcje, lecieć do Bydgoszczy, do Warszawy lub rano do Gdańska ale musiałbym przenocować. Żadna z tych opcji mi się nie spodobała ale stwierdziłem że zaryzykuje Bydgoszcz. Kasy na lotnisku są pozamykane, w opcje wchodzi tylko zakup online. Bateria w telefonie – 20% :D Na szybko bilet – 60 funtów, okej, przeżyję. Idę do bramek, okazuje się że muszę zrobić check-in. Ale check-in zamyka się 2 godziny przed lotem i muszę dopłącić 55 funtów – skurwysyństwo… Kolejny problem – Lądowanie w Bydgoszczy o 21, więc tylko godzina do zamknięcia laboratorium testów Covid i trzeba ogarnąć transport do Gdańska. Pociągi patrzę – ostatni do Gdańska o 21… nie zdąrzę… autobusów nie ma… sprawdzę blablacar – jest – jakiś gość oferuje przejazd ale … chce żebym poprowadził auto by inaczej bedzie szedl na nocleg w Bydgoszczy (jakas dluga trasa) Stwierdzam OK to głupie ale nie chce zostać w Bydgoszczy na noc :D Typ na szczęście się odzywa i umawiamy się. Lot był spokojny, lotnisko w Bydgoszczy bardzo malutkie i szybko wszystko trwało. W przeciągu 30 minut byłem już po laboratorium i zrobiłem test , wyszedł negatywny, potem podjechał gość z blablacar, no i zawiozłem nas do Gdańska xD Co za dzień, co za przygoda … Wnioski… 1) nie jechać autobusem na lotnisko tylko ogarniać pociągi… 2) Kiedy kupujesz bilet last minute szykuj się na dopłatę za check in… 3) moja psychika jest silniejsza niz myslalem :P Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Tajemnica opuszczonego Domu gdzieś na Walijskim bezludziu Pokusze sie o dłuższy wpis, myślę, że nieco bardziej ciekawszy niż zwykle. Snowdonia to nie tylko kompilacja spektakularnych krajobrazów górskich ożenionych z przylegającym do nich morzem, Snowdonia to również kilka interesujących dzikich miejscówek na których stoją porzucone domy zamieszkane niegdyś przez farmerów ale po latach z jakiegoś powodu zostały opuszczone a ich wnętrze pozostawione w takim stanie jakby ktoś miał zaraz tam wrócić. W Snowdonii jest conajmniej kilka starych domów które w nomenklaturze Urbexowej uchodzą za nietuzinkowe perły, obowiązkowe do zaliczenia dla wszystkich entuzjastów eksplorowania dzikich, zapomnianych terenów. Jeden z najciekawszych to tzw. Cloud House. Co ciekawe nie jest to jakies powszechnei znane miejsce, baaa bardzo mało osób wie, ze ten dom wogóle istnieje i co ciekawe, lokalizacja tego domu jest dość trudna bo nie jest to punkt na mapie turystyki i wymaga włąsnego riserczu i przestudiowania mapek, tymbardziej, ze od drogi głownej oddalony jest ok 3 km a w innych keirunkach odległość do innych zabudowań jest dużo większa. Dodatkowo sytuacje komplikuje fakt, że mowa o kompletnym wypizdowie, gdzie nikt szanujący swój czas, poprostu się nie zapuszcza. Na angielskich forach Urbexowych nikt nie chce zdradzic dokladnego miejsca położenia tego zabudowania, gdyż w żąrgonie Urbexów podawanie gotowych rozwiązań na tacy uchodzi za niegodne. Tak czy siak, w tymże wpisie moge zdradzić, gdzie ów dom dokładnie się znajduje, gdyż wątpię że ktokolwiek z was zechce zapuścić się w te rejony tymbardziej, że nie jest to miejsce zasługujące na jakikolwiek zwiad. Dlaczego ten dom jest tak ciekawy? Otóż według dostępnych rejestrów populacyjnych z rejonu Walii, wzmianka o tym domu pochodzi z lat 1898-1908 i prócz tego naprawdę niewiele wiadomo co się stało z mieszkańcami tegu budynku. Brak wiedzy wynika z izolacji tego domostwa od ,,cywilizacji”, jedni twierdzą, że gość wyszedł z domu, wyjechał i już nigdy nie wrócił. Inni twierdzą, że domownicy poumierali do 80 lat XX w.a jeszcze inni twierdzą, że ostatnio ktoś tu mieszkał ponad 100 lat temu i to co widać w mieszkaniu jest hibernacją tego momentu i materialnym zapisem. Najbardziej prawdopodobne jest, że częśc domowników zmarła a ostatni ludzie opuścili ten dom przed 80 rokiem. O tym świadczą, gazety, obrazy, pudełka po herbacie i niekt& Czytaj dalej...